Stocznie
"Port Gdynia" nadzieją dla stoczniowców?
Zakończenie budowy kontenerowca "Port Gdynia" przez Szczecińską Stocznię Remontową Gryfia ma wymiar zarówno przyziemnie materialny, jak i symboliczny. Dzięki realizacji tego niełatwego zadania pracownicy naszej SSR „Gryfia” mieli pracę o ostatnich miesiącach, a przecież o nowe zamówienia w tej Stoczni wciąż nie jest łatwo. To był dodatkowy tlen dla gospodarczego organizmu w najtrudniejszym dla niego okresie. Wiem, że przed przystąpieniem do kontynuacji budowy tego statku nie tylko w SSR „Gryfia”, ale i wielu zależnych od skarbu państwa instytucjach gospodarczych dokładnie analizowano rentowność. Niemniej jednak dostrzegam w tym procesie decyzyjnym przejaw dobrze pojętego interwencjonizmu państwowego, który służy nam wszystkim. To praktyczny dowód na czynne zaangażowanie struktur państwowych w odbudowę przemysłu okrętowego w Szczecinie. Przemysłu specjalistycznego, rentownego i dobrze zarządzanego, a nie generującego notoryczne straty. Chrzest nowego kontenerowca to symboliczny moment wejścia Gryfii na rynek nie tylko remontów i modernizacji dużych statków. ale też ich budowy. Również w duńskim Odense gdzie kończy się właśnie likwidacja jednej z większych i renomowanych stoczni światowych to właśnie duńska stocznia remontowa wchodzi wypełni powstałą lukę. Doceniając rolę podmiotów zależnych od skarbu państwa w doraźnym procesie naprawczym uważam za szczególnie ważne, aby w odbudowie potencjału stoczniowego Szczecina i wzmocnieniu samej Gryfii większy udział zaczeli mieć niepubliczni przedsiębiorcy, których w naszym mieście w tej branży nie brakuje. Bez ich doświadczeń, kontaktów handlowych i zweryfikowanych w niejednym gospodarczym sztormie umiejętności zarządzania firmą sukces będzie trudniejszy do osiągnięcia jeśli w ogóle możliwy. Zresztą wystarczy spojrzeć na jak przebiega odbudowa przemysłu okrętowego w
Gdyni. Możemy uzyskać podobnie budujący efekt stosując sprawdzone już metody.
Arkadiusz Litwiński
Branża stoczniowa nadal w stagnacji
Mniejsza o ponad połowę produkcja, w porównaniu do rekordowego 2005 r. i niższe o ponad 40 proc. przychody ze sprzedaży, zmieniona baza wytwórcza i porwane więzi kooperacyjne w kraju - tak można ująć syntetycznie przemiany, jakie dokonały się w krajowym przemyśle stoczniowym w ostatnich latach.
Rekordową produkcję w ostatnim dwudziestoleciu polskie stocznie uzyskały w 2005 roku, kiedy to dostarczyły 28 statków o pojemności brutto (GT) 740 tys. (rekord bezwzględny 916 tys. GR - 1998 r.). Od tamtej pory produkcja malała, by w 2009 r. zmniejszyć się o ponad połowę - do 331 tys. GT (13 statków). W tym roku, jak ocenia Centrum Techniki Okrętowej w Gdańsku, koniunktura jest nadal słaba, a portfel zamówień tylko nieco lepszy niż - w słabym - ub.r.
Co się zmieniło?
Od pięciu lat malał portfel zamówień, natomiast powiększyła się jego różnorodność. W ub.r. doszły zamówienia na drobnicowce, gazowce, promy, wzrósł portfel na statki nietowarowe (wycieczkowe, jachty, okręty wojenne) i konstrukcje offshore (wieże wiertnicze i dla elektrowni morskich). To pewna korzystna zmiana, bowiem w 2008 r. w produkcji stoczniowej w ujęciu GT 98 proc. przypadło na transportowce do przewozu samochodów (288,5 tys. GT, 5 szt.) oraz kontenerowce i semikontenerowce (196 tys. GT pojemności brutto 8 szt.). Reszta to były statki nietowarowe oraz produkcja offshore.
W układzie wartościowym, przemysł stoczniowy uzyskał w 2009 r. 2,27 mld zł przychodów ze sprzedaży (3,9 mld zł w 2005 r.). Tu także widać zmieniającą się strukturę przychodów. Już ponad 1/5 przychodów - 462 mln zł - pochodzi ze sprzedaży jachtów i łodzi motorowych (w rekordowym 2005 r. - 13,5 proc.). Podobnej wielkości jest produkcja kadłubów statków pełnomorskich, która w ciągu pięciu lat potroiła swoją wartość. Ta ostatnia tendencja nie jest jednoznacznie pozytywna, ocenia Jerzy Karpiński, prezes CTO. Z jednej strony, zapewnia zakładom produkcję oraz popyt na pewne krajowe wyroby, jak blachy i konstrukcje stalowe. Z drugiej strony oznacza, że niektóre nasze stocznie stały się w większym stopniu dostawcą półproduktów, do dokończenia przez stocznie bardziej wyspecjalizowane lub mające lepszy marketing i możliwości zbytu.
Zakładów… przybywa
Wraz ze zmianami w produkcji, zmienia się także baza wytwórcza. W 2005 r. w sekcji "Produkcja i naprawa statków i łodzi" było zarejestrowanych 4090 podmiotów, w ub.r. ponad 5300. W ponad 90 proc. są to jednak małe zakłady w formule działalności gospodarczej. Spółek prawa handlowego jest 388, w tym 17 największych - spółek akcyjnych.
Pomimo 1,2 mld zł pomocy publicznej w udzielonej tylko w 2008 r., w następnym roku upadły dwie największe stocznie: Gdynia (SG) i Szczecińska Nowa (SSN). Odbyły się dwa przetargi na sprzedaż nieruchomości majątku obu, jednak ze słabym rezultatem szczególnie w przypadku SSN. W pierwszym z nich (grudzień 2009 r.) nabywców znalazło 9 z 19 pakietów, a w lipcu licytujący kupili majątek za 4,9 mln zł, podczas gdy wartość całego wystawionego wynosiła 120 mln zł. Zarządca kompensacji stoczni ogłosił trzeci przetarg na 15 września w SG i 21 września w SSN. Zgodnie z planem uzgodnionym z Komisją Europejską, sprzedaż majątku ma się odbyć do końca pierwszego kwartału 2011 roku. Obroniła się natomiast Stocznia Gdańsk, dla której - po udzielonej pomocy państwa -znalazł się inwestor prywatny, ISD (obecnie nie jest już jej współwłaścicielem). Postawiła na produkcję wyrobów offshore, w październiku uruchomi pierwszą linię produkcyjną wież do elektrowni wiatrowych w największej w Europie hali - K1. W branży dobrze sobie radzą zakłady świadczące usługi remontowe, w tym Gdańska Stocznia Remontowa. Ma pełen portfel zamówień do 2012 r., a 90 proc. zleceń pochodzi z zagranicy. Po "wpadce" z opcjami walutowymi, zobowiązania zamieniła na kredyty i uzyskała po I półroczu br. zysk. Należąca do niej Remontowa Stocznia Północ, która specjalizuje się w budowie średnich i małych statków, także wykazuje zysk. W dość dobrej kondycji są mniejsze, prywatne stocznie, ak Maritim czy Crist. Są to jednak głównie poddostawcy sekcji i bloków.
Najbliższe niektóre plany…
…dotyczą prywatyzacji trzech stoczni remontowych zaliczanych do sektora obronnego, tj. Stoczni Remontowej "Nauta" S.A. (93,15 akcji SP), Szczecińskiej Stoczni Remontowej "Gryfia" (85 proc.) i Morskiej Stoczni Remontowej (73 proc.).
- Przed miesiącem MSP wniosło do Agencji Rozwoju Przemysłu większościowe pakiety akcji tych spółek - powiedział Maciej Wewiór, rzecznik prasowy resortu skarbu państwa. - Obecnie w MSP pozostały pakiety akcji przeznaczone dla uprawnionych pracowników.
Są to jednak specyficzne zakłady, dla których potrzeba inwestora branżowego, z zamówieniami dla armii. Niedawno taki inwestor - francuski koncern DCNS - po trwających blisko 10 miesięcy analizach zrezygnował z planów inwestowania w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej, która buduje m.in. wartą 1,3 mld zł korwetę "Gawron". Jak powiedział posłom z komisji Obrony Krzysztof Łaszkiewicz, wiceminister skarbu państwa nadzorujący sektor obronny, DCNS zniechęciła do inwestycji niepewna, nieuporządkowana sytuacja gdyńskiej spółki, która z trudem dogaduje się w wierzycielami. A przecież ARP udzieliła spółce od czasu jej komercjalizacji (2005 r.) pomocy publicznej poprzez podwyższenia kapitału zakładowego o 80 mln zł i dodatkową pożyczkę 40 mln zł.
- Obecnie Agencja przeprowadza pełen audyt sytuacji w stoczniach remontowych wniesionych do nas. - powiedziała nam Roma Sarzyńska-Przeciechowska, rzecznik prasowy ARP.
W celu zwiększenia skuteczności pozyskania inwestorów dla woj. zachodniopomorskiego, agencja ta - wspólnie z PAIIZ i we współpracy z władzami regionu - uruchomiła program pod nazwą "Szczecin - inwestuj w centrum Europy." Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. zarządza terenami Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec w Szczecinie. Zabiega także w Komisji Europejskiej o zgodę na zakup terenów Stoczni Szczecińskiej Nowa i włączenie jej do SSE. ARP S.A. jest również zaangażowana finansowo w proces restrukturyzacji ZCh Police w kwocie 150 mln zł. Skarb Państwa zamierza je sprywatyzować w najbliższym czasie.
Koszty społeczne
Dekoniunktura na rynkach frachtów z lat 2001-2002 spowodowała pierwszą falę restrukturyzacji stoczni i zwolnień pracowników. Jednak wraz z poprawą sytuacji zatrudnienie rosło w latach 2005-2007, by z kolei od 2008 r. znów maleć.
Obecnie w całej sekcji "Produkcja i naprawy…" pracuje ok. 34 tys. osób, w tym w spółkach akcyjnych 13 tys. Proces restrukturyzacji trwa nadal. Jednak najbardziej znacząca redukcja nastąpiła w ub.r. i trwała do końca czerwca br., kiedy to zwalniano pracowników z GS oraz SSN. W pierwszej programem zwolnień monitorowanych objęto 4416 osób, w drugiej 3588. Łącznie z odprawami koszt tego programu przekroczył 124,8 mln zł.

Ostatnie dwa patrolowce są jeszcze nowocześniejsze od ich poprzedników
Kolejny patrolowiec z Gryfii opuścił stocznię
W ubiegłym tygodniu 27 lipca br., odbyło się przekazanie szóstego patrolowca dla Królestwa Norwegii. Ostatni siódmy powinien opuścić stocznię w IV kwartale tego roku. Próby morskie odbyły się pod koniec miesiąca czerwca i wszystkie przebiegły pozytywnie.
Olav Tryggvason i Magnus Lagabote bo takie noszą nazwy to ostatnie dwie jednostki budowane przez Szczecińską Stocznię Remontową Gryfia SA dla Królestwa Norwegii. Jednostki budowane są dla tych samych armatorów co w latach poprzednich. Pięć wcześniejszych jednostek opuściło Gryfię w latach 2006-2007. Przekazanie pięciu i budowa dwóch kolejnych patrolowców dla wymagającego norweskiego armatora to dowód zaufania dla szczecińskiej stoczni Gryfia. Bardzo dobra opinia o pierwszych pięciu eksploatowanych jednostkach przyczyniła się do powierzenia zlecenia raz jeszcze stoczni Gryfia na budowę dodatkowych jednostek. Wzmacnia to naszą pozycje na świecie i sprawia, że stocznia postrzegana jest nie tylko jako remontowa, ale także specjalistyczna zajmująca się obok remontów budową nowych jednostek pływających dla armatorów z całego świata.
Ostatnie dwa patrolowce są jeszcze nowocześniejsze od ich poprzedników. Budowa tak specjalistycznych jednostek wymagała obcowania z najnowszymi rozwiązaniami oferowanymi przez czołowe firmy europejskie przy współpracy ze specjalistycznymi norweskimi i lokalnymi biurami projektowymi. Wielokrotnie w trakcie trwania budowy podkreślano, ze łatwiej jest zbudować duży statek niż specjalistyczną jednostkę, która musi pomieścić takie systemy, ale w przestrzeni wielokrotnie mniejszej. Długość jednostek nie przekracza 50 m a łączna długość wszystkich kabli ze względu na bardzo dużą ilość elektroniki przekroczyła długość 70 km. Dwie nowe jednostki przeznaczone są w głównej mierze na potrzeby szkoleniowe młodych absolwentów szkół morskich. Podobnie jak ich poprzednicy jednostki przeznaczone są również do realizowania zadań patrolowych wzdłuż całego wybrzeża Norwegii. Do zadań jednostek należą także szeroko rozumiane działania związane z bezpieczeństwem i ratownictwem morskim oraz ochroną środowiska. Ich uniwersalny charakter i możliwości techniczne pozwalają m.in. kontrolę legalnego rybołówstwa, obsługę wież wiertniczych, holowanie jednostek czy pomoc rozbitkom. Najnowsze systemy nawigacyjne pozwalają na bezpośrednią łączność z jednostkami na lądzie, wodzie i powietrzu. Sygnał satelitarny oraz dwa pędniki pozwalają na zachowanie stałej pozycji na morzu.

Olbrzymią zwrotność jednostka zawdzięczają dwóm pędnikom azymutalnym oraz sterowi strumieniowemu na dziobie. Jednostka posiada 4 generatory napędzane silnikami spalinowymi. Wytworzona w ten sposób energia służy do napędzania silników elektrycznych i wszystkich urządzeń znajdujących się na statku.
Agnieszka Duszyńska

A może holding Gryfia- Strefa Ekonomiczna
Euro Park Mielec ?
Stocznia Szczecińska „Nowa” czy może to co z niej zostało w dalszym ciągu nie znalazło godnego kupca, zbyto jedynie dwa wieżowce i fragment nabrzeża, gdzie buduje się kutry rybackie.
Istotne pozostaje pytanie: czy jest sens sprzedawać pochylnie i całą infrastrukturę z myślą o ponownym wykorzystaniu do produkcji statków ?. Kolejne przetargi jasno pokazują że chętnych na ten kierunek nie ma, dlatego może warto zastanowić się nad innymi aspektami zagadnienia, mianowicie czy istnieje możliwość połączenia w holding Stoczni Remontowej Gryfia z innymi firmami, o których będzie mowa niżej, na bazie majątku SSN.
Gryfia ma duży portfel zamówień i wyraźną perspektywę rozwoju w najbliższych latach, w zeszłym roku wyremontowała 173 jednostki i mimo załamania na rynku żeglugowym wykazała się przychodem rzędu 200 milionów złotych. Zakup pakietu produkcyjnego stoczni umożliwiłoby podjęcie kolejnych zamówień na rynku produkcji jednostek specjalistycznych. Wystarczy wspomnieć o zbudowaniu dla Królestwa Norwegii serii patrolowców o bardzo wysokim stopniu zaawansowania technologicznego, obecnie Gryfia po wygranym przetargu dokańcza kontenerowiec, który zaczęła SSN. Należy pogodzić się z myślą że stoczni szczecińskiej w dawnym kształcie już nie będzie, a istnienie tego zakładu to nowa forma szeroko rozumianej produkcji urządzeń technicznych- specjalistycznych o nietypowych gabarytach. Produkcja okrętowa przenosi się do Chin i czy się nam to podoba czy nie to w obecnym kształcie nie jesteśmy dla stoczni chińskich żadną konkurencją. Nie wyobrażam sobie aby nasze związki zawodowe zgodziły się na takie warunki pracy i płacy jak tam.
Także jakość finalna produktu nie ma tu pierwszorzędnego znaczenia gdyż statek nowy- produkcji chińskiej dostaje od Lloyda certyfikat na kilka lat pływania i po jego upływie zostaje sprzedany bez kosztownych remontów przywracających wymagane parametry. W biznesie żeglugowym działają zasady rynkowe jak np. w motoryzacji, używany statek sprzedaje się po upływie gwarancji na podzespoły, bez oglądania się na to czy jest solidnie wykonany czy „jako tako” , dlatego wysokiej klasy wykonanie jednostki może być atutem przy konstrukcjach specjalistycznych, nietypowych a nie masowcach czy kontenerowcach. Obecny proces sprzedaży majątku stoczni przypomina uporczywe próby pozbycia się „kłopotu” , obojętnie komu i nawet za przysłowiową złotówkę aby tylko zamknąć temat, brak wspólnej wizji i działania ARP- jako przedstawiciela państwa i władz województwa zachodniopomorskiego tak naprawdę nie wskazują potencjalnym inwestorom czego mogą oczekiwać po zakupie majątku.
Próba stworzenia strefy ekonomicznej jest dobrym pomysłem, ale brakuje tu rozwiązania systemowego. Patrząc na projekty budowy dróg ekspresowych i autostrad widać że nasz rejon jest pomijany a bez sprawnej infrastruktury kołowej i kolejowej nie uda się stworzyć sieci kooperantów, brak uregulowań prawnych co do podmiotów współpracujących z zakładem w strefie też stawia cały pomysł pod znakiem zapytania, nie mniej istotny jest czas odpraw celnych zbyt długi aby być konkurencyjnym wobec sąsiadów.
Można także postawić pytanie czy przy budowie tak priorytetowego przedsięwzięcia jak gazoport w Świnoujściu nie dałoby się wykorzystać potencjału stoczni do budowy licznych urządzeń stalowych jak np. zbiorniki, pomosty, i cała skomplikowana infrastruktura. Warunki zarówno produkcji i transportu- barkami do Świnoujścia są bardzo dobre, czy nie lepiej iść w tym kierunku? pokazać potencjalnym inwestorom całą moc zakładu i dopiero wtedy szukać partnera strategicznego. W zbliżającym się przetargu do licytacji będzie mogła stanąć Agencja Rozwoju Przemysłu. Ma być jednym z podmiotów licytujących majątek SSN, do tej pory obawy KE odnosiły się do formy udziału ARP w przetargu, czy aby nie będzie to zawoalowana pomoc państwa dla stoczni i potencjalnego inwestora.
Sama konstrukcja planu udziału ARP jest dosyć zawiła i rzeczywiście mało czytelna, udział ARP w licytacji jako podmiotu gospodarczego i ewentualna wygrana, umożliwi przekazanie zakupionych aktywów do Strefy Ekonomicznej Euro Park Mielec, i właśnie ta strefa ma być magnesem dla innych inwestorów, jeżeli zamysł się powiedzie to tylko przyklasnąć ale co będzie jeśli nie będzie chętnych? czy Euro Park Mielec udźwignie ciężar utrzymania terenów? rozumiem że nie należy tworzyć „czarnych scenariuszy” ale brak rozwiązań alternatywnych sprawił że przetarg z udziałem Katarczyków skończył się kompromitacją, jeżeli Mielec nie znajdzie inwestorów to może się okazać że sam wpadnie w tarapaty.
Dlatego zasadne jest pytanie czy na bazie SSN nie można stworzyć holdingu z Gryfią i Mielcem jako podmiotami wiodącymi ?.
Gryfia zapewniłaby funkcjonowanie zakładu w formie zbliżonej do stoczni a Mielec dbał o kooperantów lub usługodawców instalujących się w strefie. Wzajemne uzupełnianie się umożliwiłoby też szybkie reagowanie na zmieniające się oczekiwania odbiorców. Utworzenie holdingu na terenach SSN, byłoby dodatkowym argumentem dla potencjalnych klientów poszukujących nie tylko konkretnej usługi ale też łatwego transportu.
Należy mieć nadzieje że tym razem uda się rozsądnie zagospodarować majątek po SSN i utworzyć strefę, będącą katalizatorem działań ukierunkowanych na odrodzenie gospodarki morskiej w Szczecinie i regionie.
Leszek Kocela
Bliżej portu...
Z inicjatywy Prezydenta Szczecina Piotra Krzystka odbyło się spotkanie z Radą Interesantów Portu. To początek spotkań, które będą odbywały się, co kilka miesięcy. Kolejne zaplanowano w pierwszej połowie przyszłego roku. Podczas spotkania, które odbyło się na statku Bembridge przedstawiciele spółek portowych mieli okazję porozmawiać z prezydentem na temat problemów z funkcjonowaniem spółek portowych, bieżącej działalności oraz pespektyw rozwoju. Jednym z najistotniejszych problemów, który został przedstawiony to zły stan dróg prowadzących do portu oraz skomunikowanie z ul. Gdańską. W tym celu Rada ma wydelegować ze swojego grona 2-3 osoby, które wspólnie z przedstawicielami miasta utworzą zespół ds. komunikacji.
Czy będzie tunel
łączący wyspy
Uznam i Wolin?
Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz i jego zastępca Barbara Michalska na specjalnym posiedzeniu Sejmowej Komisji Infrastruktury poświęconemu budowie stałego połączenia pomiędzy wyspami Uznam i Wolin. Wniosek o zwołanie posiedzenia złożyła grupa posłów PiS. Udział wzięli m.in. posłowie komisji, przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, w tym wiceminister Radosław Stępień, przedstawiciel Ministerstwa Finansów oraz prezydent Świnoujścia i jego zastępca.
Prezydent Janusz Żmurkiewicz przedstawił informację dotyczącą połączeń komunikacyjnych wysp Uznam i Wolin w Świnoujściu.
Gdynia

Gdynia Sailing Days
Znamy już kalendarz imprez żeglarskich w 2012 r. Na liście znalazło się oczywiście flagowe wydarzenie w Gdyni, czyli Żeglarskie Dni Gdyni – Gdynia Sailing Days.
Lista najważniejszych gdyńskich imprez:
01-3 maja – Puchar Arki – kl. Laser 4.7, Laser Radial, Laser;
18-20 maja – Puchar YKP Gdynia – kl. Optimist;
25 czerwca-8 lipca – Żeglarskie Dni Gdyni – Gdynia Sailing Days:
26-28 czerwca – Puchar Prezydenta Gdyni – kl. 470, 420, L, Laser Radial M, Laser 4.7; Europa;
29 czerwca-1 lipca – Dni High Performance, kl. 49er, 29er, A-Class, Kitesurfing,
1-8 lipca – Mistrz. Półk. Wsch. – kl. Star;
6-8 lipca – Puchar Trenerów – kl. Optimist;
13-15 lipca – Mistrzostwa Polski Juniorów – kl. Laser, Laser Radial K,
– Puchar Miasta Gdyni – kl. Laser 4.7, Laser Radial, Europa.

TYLKO W GDAŃSKU!!!
Gdańszczanie powitają nowy Rok wspólnie na Targu Węglowym. Atrakcją tegorocznego Sylwestra Miejskiego będzie nawiązanie bezpośredniego połączenia z najdokładniejszym na świecie zegarem pulsarowym, znajdującym się na poddaszu Kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Parę sekund przed Północą na ekranie wkomponowanym w tło sceny pojawi się zegar elektroniczny, który umożliwi Gdańszczanom odliczyć czas do Nowego Roku z dziesięciokrotnie lepszą dokładnością niż dotychczas.
Zegar Pulsarowy GDAŃSK 2011 to pierwszy zegar na świecie, który jako podstawę czasu wykorzystuje impulsy wysyłane z gwiazd neutronowych – pulsarów. Co więcej, jest to pierwszy krok do utworzenia tzw. Pulsarowej Skali Czasu. Długookresowa dokładność wskazań tego zegara ma dziesięciokrotnie przewyższyć dotychczasową – atomową skalę czasu, najdokładniejszą jaką w tej chwili dysponuje świat.
- Pomorski

Gospodarka morska
szansą rozwoju
regionu pomorskiego

Gdzie Polacy znajdą
pracę w Niemczech?
Południe i zachód Niemiec są najchętniej wybierane przez Polaków szukających pracy u naszego sąsiada zza Odry. Popularnością – szczególnie wśród mieszkańców polskiego wybrzeża – cieszą się też landy północne. Bliższe naszej granicy wschodnie i centralne regiony Niemiec są dla Polaków mniej atrakcyjne. Czy zmieni się to po 1 maja, kiedy Niemcy otworzą się na pracowników zza wschodniej granicy?
Świat i Europa

03 - 10.02. 2012 r.
Financiers flock to wind farm workboat
Adjacent to Tower Bridge on London’s River Thames, St Katherine’s Dock is very much in the City of London and financiers had only to travel a few blocks for their first sighting of an offshore wind farm support vessel.
Big investment continues as Rostock grows
Port development company Hafen-Entwicklungsgesellschaft Rostock invested more than €55m in the infrastructure of the seaport last year.
Funding finds a home for SS Robin
The UK’s Heritage Lottery Fund (HLF) awarded a confirmed grant of just under £1m to the SS Robin Trust on Tuesday, enabling the world’s oldest complete steamship to re-open to the public.
Turkish yards take shelter in niche building
While the financial downturn has had a dampening overall effect on Turkish shipbuilding, the picture for its workboat projects is different, Murat Erdogan, Turkish maritime industry analyst and commentator told MJ.
ZMiGM
Związek Miast i Gmin Morskich w swojej działalności odwołuje się do idei Eugeniusza Kwiatkowskiego, który zakładając w 1946 roku Związek Gospodarczy Miast Morskich dał wyraz przekonaniu, że efektywność działania samorządów w dużej mierze warunkowana jest stopniem ich współpracy. Kondycja miast morskich z racji ich specyficznej sytuacji wynika nie tylko ze stanu rozwoju gospodarki morskiej, ale także stopnia przystosowania do efektywnego funkcjonowania w warunkach rygorów rynku światowego.
Przemysł drugiej prędkości
Stowarzyszenie stoczni europejskich CESA publikuje swoje raporty roczne dopiero jesienią, gdy większość danych z poprzedniego roku znana jest już z innych źródeł, więc najnowszemu raportowi nie warto poświęcać wiele miejsca. Powtarzamy tylko, że pod względem wielkości produkcji wyrażonej pojemnością skompensowaną brutto (CGT) zajęliśmy w 2010 roku 11 miejsce na 15 krajów, których przemysły stoczniowe uczestniczą w CESA (ale dwa z nich nie budują statków). 
Latarnie Morskie

Międzynarodowy Dzień
Latarń Morskich
Tradycyjnie dorocznie w trzecią niedzielę sierpnia obchodzony jest na całym świecie Międzynarodowy Dzień Latarń Morskich. W tym roku centrum obchodów była Latarnia Morska w Ustce. Latarnie Morskie w : Czołpinie, Ustce, Jarosławcu, Darłowie i Gąskach były udostępnione nieodpłatnie do zwiedzania.![]()
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Tak wyglądają statki
przy silnych mrozach.
Jeden lód
Zdjęcie: Marek Czasnojć

„Opowieści z Polskiej 1
- polskie Transatlantyki”
Do 2 lutego w Galerii Handlowej „Manhattan” w Gdańsku Wrzeszczu (al. Grunwaldzka 82) oglądać można wystawę „Opowieści z Polskiej 1 - polskie Transatlantyki”. Jej organizatorami są: Miasto Gdynia, Agencja Rozwoju Gdyni i Centrum Kultury w Gdyni.
Wystawa pokazuje legendę polskich transatlantyków, które od lat 30. XX wieku stanowiły dumę polskiej floty. Na archiwalnych, często niepublikowanych dotąd fotografiach ożywa nieistniejący już świat pasażerskiej żeglugi oraz historia niezwykłego adresu – Gdynia, ul. Polska 1. Tutaj powstał reprezentacyjny budynek Dworca Morskiego, zaś oddanie go do użytku 8 grudnia 1933 roku stało się datą oficjalnego uruchomienia gdyńskiego portu.
Dworzec Morski gościł tysiące pasażerów, którzy wyjeżdżali z kraju na pokładach polskich transatlantyków. Z Gdyni regularne linie żeglugowe utrzymywały komunikację ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Ameryką Południową, portami zachodniej Europy. Dla wielu Dworzec Morski był miejscem pożegnania z Polską. Tędy bowiem kierowali się za ocean w poszukiwaniu nowego życia polscy emigranci. Dworzec Morski był także pierwszym miejscem dla powracających do kraju. Epoka polskiej liniowej żeglugi pasażerskiej zakończyła się w 1988 roku, po wycofaniu ze służby ostatniego transatlantyku „Stefana Batorego”.
Wystawa przedstawia jeden z wielu wątków związanych z emigracją, które zaprezentowane zostaną w powstającym w zabytkowych już wnętrzach Dworca Morskiego Muzeum Emigracji. W ramach promocji idei ekspozycja odwiedzi w 2012 r. wybrane miasta w Polsce, w tym: Gdańsk, Sopot, Szczecin, Toruń, Bydgoszcz.
Organizatorem Muzeum Emigracji jest Miasto Gdynia. Więcej informacji na stronie internetowej: www.muzeumemigracji.pl .

Minęły dwa lata
od uratowania przez
R/V „Baltica” psa Baltika
Minęły dwa lata od szczęśliwego finału historii, którą śledziła cała Polska. Statek badawczy Morskiego Instytutu Badawczego – R/V „Baltica” uratował psa dryfującego wiele godzin na krze lodowej. Co słychać u Baltika i jego wybawcy, pana Adama Buczyńskiego?
Kundelek czuje się znakomicie i jest bardzo szczęśliwy. Latem, jako pełnoprawny członek załogi statku, wyrusza w łatwiejsze rejsy. Zimą, gdy warunki są trudniejsze, zostaje wraz z pracownikami Morskiego Instytutu Rybackiego – Państwowego Instytutu Badawczego. Gdy załoga wraca, od razu melduje się na wachtę. Uwielbia także spacery po lesie, oczywiście z panem Adamem.
W tym roku wspomógł nawet Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, przyłączając się wraz ze swoim panem do teatrzyku nauczycielskiego w Siemirowicach, gdzie mieszka Adam Buczyński. Zdjęcie w załączniku! Przesyłamy także fotografię załogi R/V „Baltica”. W centrum oczywiście pan Adam i honorowy psi obywatel Gdyni.

"Budowa nabrzeża w porcie
zewnętrznym..." na chłodni
Jak już informowaliśmy znane są już wyniki konkursu organizowanego przez ZMPSiŚ S.A. dotyczącego wykonania projektu graficznego reklamy wielkoformatowej promującej inwestycję Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. pn.: „Budowa nabrzeża w porcie zewnętrznym w Świnoujściu” współfinansowaną przez Unię Europejską w ramach Program energetycznego na rzecz naprawy gospodarczej (European Energy Programme for Recovery).
Zadanie stworzenia projektu skierowane było głównie do mieszkańców Szczecina i Świnoujścia, w tym młodych grafików i projektantów. Konkurs polegał na wykonaniu jak najciekawszego i tematycznie związanego z naszą inwestycją, projektu graficznego reklamy. Na konkurs wpłynęło wiele ciekawych i niebanalnych projektów reklam. Najlepszą pracę zgłosił Piotr Zalewski i to właśnie on z rąk Jarosława Siergieja, Prezesa Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, w dniu 19 grudnia w siedzibie Spółki odebrał nagrodę rzeczową w postaci iPada.
Reprezentacja
wyłoniona!
129 osób liczy dziś Reprezentacja Szczecina na TTSR 2012. Wybór nie był łatwy. Zainteresowanie było ogromne. Planowaliśmy, że Reprezentacja Szczecina liczyć będzie 108 osób.
Po negocjacjach z Armatorem żaglowca Fryderyk Chopin zwiększyliśmy liczbę miejsc na pokładzie. To nie wszystko. Czarterujemy dodatkowy żaglowiec, co zwiększy naszą Reprezentację o około 40osób!Osoby, które nie znalazły się na j liście, a zostały zakwalifikowane do Reprezentacji Szczecina na TTSR 2012 otrzymają propozycję popłynięcia na innym żaglowcu w pierwszym etapie regat z Saint Malodo Kadyksu. Chętni mogą także wybrać rejsy dochodzące na jachcie Dar Szczecina.
Nasza Reprezentacja rośnie w siłę! Szczecin zachęca do uprawiania żeglarstwa tych, którzy nie mieli okazji jeszcze spróbować. Jak, co roku, płynie z nami także młodzież z terenu województwa. Po raz pierwszy dołączyli do nas chętni z Katowic i Warszawy. Będą także młodzi żeglarze z Wilna.
Informacje o dodatkowym naborze już niebawem.
Pełna lista Reprezentacji Szczecina : ttsr.eu i facebook.com/szczecinttsr
Warszawa:Na Bałtyku powstaną morskie autostrady
Do 2030 roku Unia Europejska powinna zbudować spójny system transportu, w tym morskiego, co w mniejszej części zostanie sfinansowane ze wspólnych środków unijnych. Ale i o nie należy właściwie aplikować, zgłaszając racjonalne projekty.
Na dofinansowanie mogą liczyć dobre projekty inwestycyjne, które nie tylko uwzględniają szanse rozwoju multimodalności, ale pozytywnie oddziaływają na otoczenie, uwzględniają aspekty ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju regionu.
O tych m.in. sprawach mówiono podczas międzynarodowej konferencji w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, poświęconej rozwojowi polskich portów morskich, autostrad morskich oraz zielonych korytarzy.
- Konferencja pozwoliła skonfrontować polskie projekty i pomysły z wizją osób, które na forum UE koordynują programy rozwoju portów i autostrad morskich - powiedziała wiceminister Anna Wypych-Namiotko. - Ale przede wszystkim musimy mieć przygotowane plany średnio- i długoterminowe, bowiem bez nich nigdy nie doprowadzimy do rozwoju portów, jak robią to doświadczone w branży i znaczące kraje.
Jose Anselmo, główny koordynator sieci TEN-T w Komisji Europejskiej przypomniał, że do budowy spójnej sieci transportowej, zarazem mogącej sprostać rosnącym potrzebom przewozów ludzi i ładunków, przy jednoczesnym zmniejszaniu zużycia paliw i emisji spalin, potrzeba zbudować nie tylko 10 głównych korytarzy transportowych. KE wymienia ponadto potrzebę budowy 85 głównych centrów logistycznych przy portach lotniczych, przy 138 morskich i śródlądowych portach oraz 28 przejść granicznych z krajami sąsiadującymi z UE. W szczególności ważna jest budowa infrastruktury dla transportu intermodalnego wokół istniejących portów.
Według szacunków, do zbudowania do 2030 roku głównej sieci transportowej w UE potrzeba 500 mld euro (a 1,5 bln sieci kompleksowej), z czego połowę tej kwoty należy wydać do 2020 roku. Gros tych środków muszą zgromadzić państwa, samorządy, prywatni inwestorzy i operatorzy, bowiem wkład UE będzie relatywnie niewielki - np. do programu Connecting Europe Facility (CEF) wyniesie 31,7 mld euro.
Z prezentacji przedstawicieli portów w Elblągu, Gdańsku, Gdyni i kompleksu Szczecin-Świnoujście wynika, że wszystkie zarządy realizują projekty inwestycyjne do 2015 roku, a większość z nich ma także plany inwestowania o dłuższym horyzoncie.
Gdańsk: DCT Gdańsk przeładował o 41 proc. więcej ladunków w 2011 r.
W ub.r. Głębokowodny Port Kontenerowy w Gdańsku (Deepwater Container Terminal) przeładował 634,9 tys. TEU ładunków, czyli prawie o 41 proc. więcej niż w 2010 roku.
Jest to efekt nie tylko poprawy koniunktury w światowych przewozach morskich w kontenerach (według wstępnych szacunków, wzrosły one o kilkanaście procent), co nowych tendencji zachodzących na liniach Azja-Europa i wyraźnego rozdzielenia linii Daleki Wschód-Europa Zachodnia oraz Daleki Wschód-Bałtyk.
- Kryzys światowy i spadek stawek frachtów wymusiły poszukiwanie przez największych armatorów alternatywnych, tańszych połączeń dla klientów - mówi Boris Wenzel, dyrektor zarządzający DCT Gdańsk. - W efekcie w ub.roku wystąpiła wyraźnie tendencja przesunięcia się części ładunków z portów basenu Morza Północnego na Bałtyk, w tym w szczególności do Gdańska.
Zmiany te zapoczątkował największy przewoźnik na świecie Maersk Line (ma 16 proc. udział w światowych przewozach kontenerowych), bowiem w kwietniu włączył port w Gdańsku do grona swoich strategicznych partnerów. Systematycznie, raz na tydzień, do DCT zawija jeden z kontenerowców tego armatora, a od czerwca - są to największe obecnie pływające superpojemnikowce o zdolności przewozu 13-15 tys. TEU, czyli prawie dwukrotnie większe niż poprzednio. Jest to możliwe, bowiem DCT Gdańsk ma baseny o głębokości 16,5 m i jest pierwszym terminalem na Bałtyku, zdolnym do obsługi wielkogabarytowych statków klasy Post-Panamax.
Terminal ten systematycznie się rozwija. W końcu ub.r. zarząd zakupił nowe urządzenia za- i wyładunkowe, które zwiększą roczną zdolność przeładunkową, wynoszącą 600 tys. TEU (jednostka określająca standardowy, 20-stopowy kontener).
- Mając pięć suwnic typu STS, w 2012 roku osiągniemy zdolności przeładunku ok. 1 mln TEU - podkreśla dyrektor Wenzel. - Planujemy jednak sukcesywnie zwiększać pojemność naszych placów składowych tak, by w 2013 roku osiągnąć 1,5 miliona TEU.
Według niego, w pierwszej połowie tego roku zarząd DCD planuje także podwoić zdolności przeładunkowe bocznicy kolejowej. "Wprowadzimy do obsługi kolei dwie suwnice typu RTG, a rozważamy także możliwość zakupu suwnic RMG".
Na zapleczu DCT planowana jest budowa nowego centrum logistycznego.
- Dzięki niemu będziemy w stanie zapewnić liniom żeglugowym zintegrowane usługi w składowania pustych kontenerów oraz pełnej obsługi depot bez konieczności opuszczania terminalu, co zapewni spore oszczędności na kosztach transportu - dodaje Boris Wenzel.
Nie bez znaczenia dla losów DCT są też poprawiają się w otoczeniu portu warunki transportu drogowego i kolejowego oraz magazynowania. W jego pobliżu na 110 hektarowej działce leży Pomorskie Centrum Logistyczne. Inwestycje w nim planuje m.in. Grupa Goodman, międzynarodowy deweloper, we współpracy z InvestGDA. Wstępna koncepcja zagospodarowania przewiduje, że może tu powstać nawet do 500 tys. metrów kw. powierzchni magazynowych oraz do 40 tys. metrów kw. biur. Wartość inwestycji ma przekroczyć 300 mln euro.
Warszawa: Gazociąg Jeleniów - Dziwiszyn otwarty
Ministerstwo Skarbu Państwa wraz z GAZ-SYSTEM S.A. dokonało w czwartek uroczystego otwarcia, połączonego ze zwiedzaniem gazociągu Jeleniów-Dziwiszów.
Gazociąg Jeleniów-Dziwiszów jest ważnym elementem programu rozbudowy infrastruktury przesyłowej na Dolnym Śląsku. Ma na celu zwiększenie importu gazu ziemnego do Polski z kierunku zachodniego przez punkt w Lasowiena granicy polsko-niemieckiej.
W uroczystościach, oprócz Ministra Skarbu Państwa Mikołaja Budzanowskiego, udział wzieli: m.in. Jan Chadam - Prezes Zarządu Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A. oraz Andrzej Lisowski– Dyrektor Oddziału GAZ-SYSTEM S.A. we Wrocławiu.
Szczecin: Elektroniczny system kruszenia lodu za 170 tys. zł.
Elektroniczny system koordynujący akcje kruszenia lodu na Odrze został zaprezentowany w poniedziałek w Szczecinie. System umożliwia śledzenie na monitorze pracujących na rzece lodołamaczy.
Na ekranie centrum koordynacyjnego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Szczecinie w czasie rzeczywistym pojawiają się informacje o dokładnej pozycji, prędkości i kierunku, w jakim porusza się lodołamacz.
Dyrektor RZGW w Szczecinie Roman Kreft powiedział, że nowy system bardzo ułatwi pracę - pozwoli lepiej planować i prowadzić bardziej efektywnie akcje kruszenia lodu. Wszystkie lodołamacze (osiem), którymi dysponuje RZGW, są wyposażone w urządzenia przekazujące informacje do centralnej bazy.
Lodołamacze są wyposażone w urządzenie przekazujące aktualną pozycję jednostki do centrum w siedzibie RZGW w Szczecinie. Przekaz współrzędnych do centralnej bazy danych odbywa się poprzez transmisję internetową (GPRS). Na pokładzie mapowym powstaje wizualizacja z pozycjami lodołamaczy.
Strona niemiecka jest również zainteresowana wprowadzeniem systemu na swoich jednostkach. Na razie jeden niemiecki lodołamacz testuje możliwości nowego rozwiązania.
Zdjęcie Tygodnia

DCT

Katarzyna Melzacka
Miss AMW
Katarzyna Melzacka, studentka II roku pedagogiki na Wydziale Nauk Humanistycznych i Społecznych Akademii Marynarki Wojennej została Miss Uczelni.
Wybrała specjalność na studiach praca socjalna. W grudniu ukończy 21 lat, a w wolnych chwilach czyta książki i ćwiczy taniec fireshow.

Wyłączność negocjacyjną przyznano
Konsorcjum Polen Line z siedzibą w Warszawie
Polska Żegluga Bałtycka S.A.
z siedzibą w Kołobrzegu
- udzielenie wyłączności negocjacyjnej
Minister Skarbu Państwa, po zapoznaniu się z rekomendacją Zespołu do spraw negocjacji odnośnie złożonych wiążących propozycji warunków umowy na zakup akcji Spółki Polska Żegluga Bałtycka S.A. z siedzibą w Kołobrzegu dokonał wyboru i dopuścił do dalszego etapu negocjacji oraz udzielił wyłączności negocjacyjnej Konsorcjum Polen Line z siedzibą w Warszawie.
Termin negocjacji wyłącznych został wyznaczony do dnia 17 stycznia 2012 r.
W przypadku braku porozumienia dotyczącego możliwości zawarcia umowy sprzedaży w ww. terminie Minister Skarbu Państwa nie wyklucza powrotu do negocjacji ze wszystkimi Potencjalnymi Inwestorami, którzy złożyli wiążące propozycje warunków umowy.
Źrodło: MiO -21.12.2012 r. - godz.11.15

Biomasa, nowa specjalność
w zespole
Szczecina i Świnoujścia
W najnowszym wydaniu NPG przeczytamy m.in.:
"W portach Szczecina i Świnoujścia coraz częściej pojawiającym się ładunkiem jest biomasa, która w imporcie z Afryki trafia do przemysłu energetycznego. W mijającym roku do końca listopada przeładowano jej ponad 185 tys. ton, czyli trzy i pół razy więcej niż w roku 2010 (52 tys. t). Złożyły się na to pelety z trocin, orzechów, oliwek, słonecznika, granulatu drzewnego, ale przede wszystkim palety z masłosza. Zwiększone przeładunki zaczęły się latem na terenie nabrzeży Bulk Cargo – Port Szczecin zaraz po uruchomieniu opalania Elektrowni Szczecin przy ul. Gdańskiej biopaliwami, ale także na nabrzeżach Portu Handlowego w Świnoujściu i przy Elewatorze Ewa. Biopaliwa w naszych portach mają ścisły związek z wypełnieniem przez polską energetykę norm dyrektywy Unii Europejskiej o zwiększaniu udziału w energetyce paliw pochodzących ze źródeł odnawialnych. Przypomnijmy, do 2020 r. ma ich być 15 proc."


Kolejny Album
Marka Czasnojcia
Staraniem wydawnictwa ZAPOL ze Szczecina ukazał się ciekawy album SZCZECIN Wały Chrobrego autorstwa artysty fotografika Marka Czasnojcia.
Okazją do wydania jest właśnie trwające stulecie tego architektonicznego obiektu stanowiącego ikonę Szczecina. Album zawiera liczne ilustracje początków powstawania Wałów i zdjęć wyłącznie aktualnych. W ten sposób powstała klamra historyczna tego interesującego zespołu urbanistycznego pokazanego w ujęciach ogólnych jaki i w drobnym detalu.

6 lutego 2012 – Szczecin
O godzinie 13.00 w siedzibie Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. odbędzie się konferencja prasowa, której tematem będzie realizacja projektu szkoleniowego „Podniesienie kwalifikacji pracowników branży obsługi portów – szansą na rozwój regionu”. Projekt realizowany jest w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Działanie 8.1.1.
W projekcie uczestniczą; Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A., DB Port Szczecin Sp. z o.o. oraz Bulk Cargo-Port Szczecin. Wartość projektu wynosi ponad 4 mln zł. Jest to pierwszy tak duży projekt realizowany wspólnie przez podmiot zarządzający infrastrukturą portową- Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. oraz dwie największe spółki operatorskie działające na terenach portowych.
W konferencji prasowej wezmą udział prezesi spółek DB Port Szczecin – Manfred Michel i Bulk Cargo Port Szczecin – Bogusław Trzciński.
8 lutego 2012 r. - Gdynia
Konferencja prasowa na temat podsumowania wyników za 2011 r. w Porcie Gdynia
13 kwietnia 2012 - Gdynia
„Testament MRS Titanic. 100 lat po tragedii". W związku z 100 rocznicą zatonięcia MRS Titanic, Urząd Morski w Gdyni, Liga Morska i Rzeczna oraz Stowarzyszenie Kapitanów Żeglugi Wielkiej organizują powyższe seminarium w celu ukazania znaczenie tej tragedii,a także jej wpływ na rozwój żeglugi.
27-29 czerwca 2012 r. - Gdańsk
Bałtyckie Targi Militarne BALT-MILITARY EXPO oraz Międzynarodowa Konferencja Naukowo-Techniczna „Technologie morskie dla obronności i bezpieczeństwa” NATCON (Naval Technology Conference).
19-21 września 2012 r. – Wrocław
Międzynarodowe Targi i Konferencja Żeglugi Śródlądowej i Gospodarki Wodnej











































